kopertuję się
poniedziałek, 5 września 2011 § 6
ach co to jest za czas... Tuśka poszła do szkoły a raczej szkół, bo uczęszcza teraz też do muzycznej w sekcji fortepianu ( jak ktoś ma ochotę to zbieram 3600 na pianino :)) w mojej pracy nowe dzieciaczki i płaczące i rozrabiające... czasu mam mało i rozdzielam między domem pracą a szkołami, zostałam słomianą wdową ( dokładnie od dziś) bo W. dostał pracę( na razie na okres próbny ale trzymajcie kciuki) a w wolnych chwilach nadrabiam zdjęcia bo wena twórcza mnie opuściła zupełnie... a na karteczkach ręcznie robione różyczki których nauczyła mnie malgwa( buziaki)
§ 6 Response to “kopertuję się”




&& za Ciebie a Ty trzymaj za mnie:P
Wow, piękne. A zdobienie na brzegach kopertówki to sprawa punchera czy wykrojnika? Bo już zachorowałam jak zobaczyłam ;)
Pięknie ukwiecone kopertówki!
Życzę mnóstwo zapału, wytrwałości i cierpliwości :).
Śliczna kolorowa, bardzo radosna.
Piękne i kwieciste! :)
Hehe... jak Ty nie masz weny, to co w tym poście robią te slicznie wykonane kopertówki? Hę? Pytam się. No! I nie utyskuj na brak weny, bo Ci naprawde zwieje.
Piekna robota kochana. Tekst na ślubnej jest bardzo prawdziwy i bardzo dobry. :))))